Łukasz Tkaczyk prowadzi sklepy z artykułami dla dzieci. Swoją firmę HEXPOL zaczął budować właśnie tutaj, na MARYWILSKIEJ 44, gdzie otworzył swój pierwszy sklep. To miejsce było początkiem historii, która rosła razem z jego rodziną.
W branży dziecięcej działamy od 2000 roku. Rodzice Iwona i Henryk zaczynali swoją przygodę z handlem na stadionie 10-lecia. Kiedy powstało Centrum Handlowe MARYWILSKA 44 zaczęliśmy już wspólny rodzinny biznes, systematycznie zwiększaliśmy powierzchnię naszego sklepu, od 30m2 do prawie 200m2.. Od ponad 10 lat pracuje też z nami Maciek – znany w Internecie jako Pan z tatuażami od wózków, jest bardzo dobrym specjalistą w naszej branży i ma najwięcej z nas wszystkich cierpliwości do ciężarnych klientek 😉
12 maja 2024 roku. Pożar zabrał sklep, towar i dorobek zbudowany przez lata. Dla przedsiębiorcy to nie tylko strata lokalu. To utrata miejsca, klientów i codziennej rutyny, na której opiera się biznes.
Łukasz nie zwolnił tempa. Dziś w Tymczasowym Miasteczku Handlowym MARYWILSKA 44 prowadzi ponownie sklep HEXPOL o powierzchni 90 m². Otworzył go od nowa i wrócił do pracy dla swoich klientów.
Zna potrzeby rodziców od podszewki, bo sam jest jednym z nich. Wie, jak ważny jest dobrze dobrany wózek, jak wiele znaczy bezpieczny fotelik samochodowy i jak bardzo młodzi rodzice cenią rzetelną poradę, a nie tylko produkt z półki.
Na co dzień jest tatą trzech synów. Po godzinach pływa, jeździ na rowerze i biega. Trudno o lepszy trening kondycji, cierpliwości i organizacji niż codzienność z trójką chłopaków. 😉
Tę samą wytrwałość widać poza biznesem, bo Łukasz to także sportowiec na naprawdę wysokim poziomie.
W tym roku wystartował w Ironman Austria 70.3, czyli w zawodach, w których trzeba przepłynąć 1,9 km, przejechać rowerem 90 km i przebiec półmaraton. Zameldował się w gronie najszybszych 10% zawodników. Do tego kilka startów w lokalnych zawodach Garmin Triathlon Tour, a w klasyfikacji generalnej całego cyklu zajął 4. miejsce w swojej grupie wiekowej.
Ale to dopiero rozgrzewka. 😉
W przyszłym roku Łukasz kieruje wzrok na jedną z najbardziej kultowych imprez na świecie, Challenge Roth. To zawody tak legendarne, że pakiety startowe wyprzedały się w 7 sekund. Siedem sekund. Tyle zwykle trwa, zanim przeciętny człowiek zdąży znaleźć w internecie przycisk „kup”. Łukasz musiał być szybszy, i był.
Jest w tym coś, co łączy jego sport i biznes. Triathlon nie wybacza chaosu ani skrótów. Wygrywa ten, kto ma plan, cierpliwość i siłę, żeby dobiec do mety. Podobnie jest z budowaniem firmy: nie liczy się jeden zryw, tylko systematyczna praca, dzień po dniu.
Dziś Łukasz myśli o przyszłości Marywilskiej. Liczy na odbudowę Centrum Handlowego MARYWILSKA 44 i marzy, żeby powstało tu miejsce naprawdę przyjazne rodzicom małych dzieci. Planuje otworzyć duży sklep z wózkami, fotelikami samochodowymi i akcesoriami, rozpoznawalny w całej Warszawie i okolicach. A jego historia zaczęła się właśnie tutaj.
Łukasz nie zwalnia tempa. Kiedy trzeba – płynie. Kiedy trzeba – pedałuje. Kiedy trzeba – biegnie do mety. 🏁❤️
LUDZIE MARYWILSKA 44❤️ | poznaj pozostałe historie
SIŁĄ TEGO MIEJSCA ZAWSZE BYLI LUDZIE
Gdy mówimy o MARYWILSKIEJ 44, najczęściej myślimy o największym w Polsce centrum handlu hurtowo-detalicznego. O tysiącach metrów kwadratowych powierzchni handlowej, setkach sklepów i milionach klientów. Jednak prawdziwą wartość tego miejsca od zawsze tworzyli ludzie.
Za każdym sklepem kryje się historia. Historia przedsiębiorcy, który często od kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu lat buduje swoją firmę, zatrudnia pracowników, rozwija ofertę i każdego dnia walczy o swoich klientów. Dla wielu z nich MARYWILSKA 44 była miejscem, w którym zaczynali od jednego niewielkiego lokalu, a dziś prowadzą rozpoznawalne marki i dają zatrudnienie kolejnym pokoleniom pracowników.
Po pożarze w maju 2024 roku to właśnie oni pokazali, czym jest prawdziwa przedsiębiorczość. Pomimo ogromnych strat nie zrezygnowali. W krótkim czasie wrócili do pracy w Miasteczku Handlowym Marywilska 44, odbudowując swoje firmy i utrzymując miejsca pracy. Ich determinacja, wzajemne wsparcie i wiara w przyszłość sprawiły, że społeczność MARYWILSKIEJ 44 przetrwała jeden z najtrudniejszych momentów w swojej historii.
Dziś, kiedy oczekujemy na rozpoczęcie budowy Nowego Centrum Handlowego MARYWILSKA 44, chcemy opowiedzieć właśnie o nich:
- ludziach, którzy od lat tworzą to miejsce.
- rodzinnych firmach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
- przedsiębiorcach, którzy codziennie podejmują ryzyko, inwestują, zatrudniają i rozwijają swoje biznesy.
- pracownikach, którzy od lat witają klientów z uśmiechem i budują zaufanie do swoich marek.
- dostawcach, producentach i partnerach biznesowych, którzy razem z najemcami tworzą gospodarczy ekosystem MARYWILSKIEJ 44.
Każda z tych historii jest inna. Łączy je jednak jedno – pasja do prowadzenia biznesu, odpowiedzialność za pracowników i przekonanie, że sukces buduje się latami, dzięki codziennej pracy i zaufaniu klientów.
Cykl „Ludzie z MARYWILSKIEJ 44”. W każdy czwartek będziemy przedstawiać sylwetkę jednego z przedsiębiorców, który od lat współtworzy historię tego wyjątkowego miejsca.
Będziemy opowiadać o ich sukcesach, wyzwaniach, rodzinnych tradycjach, pasji do handlu oraz planach związanych z Nowym Centrum Handlowym MARYWILSKA 44.
Zapytamy również, jak wyglądała ich droga do sukcesu, jak poradzili sobie po pożarze i czego oczekują od odbudowy centrum.
Bo MARYWILSKA 44 to nie tylko budynki.
To tysiące historii, marzeń i miejsc pracy.
To przedsiębiorcy, którzy każdego dnia tworzą wartość dla swoich klientów, zatrudniają pracowników i rozwijają polską przedsiębiorczość.







