Ich historia zaczęła się niewinnie – 30 m², mama Krystyna i rodzinna nauka handlu.
Kamil i Adrian pomagali mamie w sklepie. Patrzyli, jak wygląda codzienność przedsiębiorcy.
I pewnie wtedy jeszcze nie wiedzieli, że kiedyś sami będą musieli wziąć na siebie cały ciężar prowadzenia własnej firmy.
Kamil i Adrian pomagali mamie w sklepie. Patrzyli, jak wygląda codzienność przedsiębiorcy.
I pewnie wtedy jeszcze nie wiedzieli, że kiedyś sami będą musieli wziąć na siebie cały ciężar prowadzenia własnej firmy.
Bo własny biznes to nie tylko ładny lokal, pełne wieszaki i zadowolona klientka.
To towar, który trzeba kupić, zanim się sprzeda.
To czynsz, rachunki i pensje.
To pracownicy, za których jesteś odpowiedzialny.
To decyzje, które trzeba podejmować także wtedy, kiedy nie ma pewności, co przyniesie jutro.
To poranki, kiedy trzeba otworzyć sklep, i wieczory, kiedy praca jeszcze się nie kończy.
Kiedy Kamil i Adrian przejęli stery i otworzyli swoje dwa lokale na Pasażu Głównym, o łącznej powierzchni 120m2 , zaczęła się już nie nauka, ale prawdziwa odpowiedzialność.
120m² własnego biznesu.
Własny towar.
Właśni pracownicy.
Własne decyzje.
I świadomość, że nikt za nich tego nie zrobi.
Przez lata krok po kroku budowali CRISTINĘ Moda damska. Z małego rodzinnego początku powstał biznes, który znały kolejne pokolenia klientek MARYWILSKA 44.
I właśnie klientki są dla nich najważniejsze.
Wiedzą, że można mieć najlepszą sukienkę na wieszaku, ale jeśli nie ma zaufania, klientka nie wróci. Dlatego doradzają, szukają, dopasowują. Czasem powiedzą wprost: „Nie, tego bym Pani nie polecił. Proszę zobaczyć tę.” 😉 To ich styl – bez lukru, bez zbędnego gadania, konkretnie.
A kiedy przyszło najtrudniejsze doświadczenie – zniszczenie Centrum Handlowego MARYWILSKA 44 – nie zamknęli firmy. Przenieśli biznes do Tymczasowego Miasteczka Handlowego i dalej pracują.
Bo przedsiębiorca może być zmęczony. Może mieć gorszy dzień. Może czasem zastanawiać się, co będzie dalej. Ale następnego dnia trzeba otworzyć sklep. Klientki czekają. Pracownicy czekają. Firma czeka.
I Kamil z Adrianem znowu są na miejscu. To właśnie jest ich biznesowa droga. Nie historia o łatwym sukcesie. Tylko o latach pracy, odpowiedzialności, ryzyku, konsekwencji i trzymaniu się razem. Od 30-metrowego sklepu mamy Krystyny, przez własne lokale na Pasażu Głównym, po dzisiejszą CRISTINĘ w Tymczasowym Miasteczku
16 lat na MARYWILSKA 44. I nadal im mało.
Chcą się rozwijać. Chcą wrócić do nowego Centrum. Chcą dalej budować swoją firmę. Bo Kamil i Adrian dobrze wiedzą, że biznesu nie buduje się jedną decyzją.
Buduje się go codziennie.
Prywatnie – mężowie i ojcowie.
Zawodowo – bracia i przedsiębiorcy.
I właśnie dlatego ich historia jest historią MARYWILSKA 44.
Bo za każdym lokalem, szyldem i sklepem stoją ludzie, którzy przez lata wkładali w to swoje życie. ❤️
LUDZIE MARYWILSKA 44❤️ | poznaj pozostałe historie
SIŁĄ TEGO MIEJSCA ZAWSZE BYLI LUDZIE
Gdy mówimy o MARYWILSKIEJ 44, najczęściej myślimy o największym w Polsce centrum handlu hurtowo-detalicznego. O tysiącach metrów kwadratowych powierzchni handlowej, setkach sklepów i milionach klientów. Jednak prawdziwą wartość tego miejsca od zawsze tworzyli ludzie.
Za każdym sklepem kryje się historia. Historia przedsiębiorcy, który często od kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu lat buduje swoją firmę, zatrudnia pracowników, rozwija ofertę i każdego dnia walczy o swoich klientów. Dla wielu z nich MARYWILSKA 44 była miejscem, w którym zaczynali od jednego niewielkiego lokalu, a dziś prowadzą rozpoznawalne marki i dają zatrudnienie kolejnym pokoleniom pracowników.
Po pożarze w maju 2024 roku to właśnie oni pokazali, czym jest prawdziwa przedsiębiorczość. Pomimo ogromnych strat nie zrezygnowali. W krótkim czasie wrócili do pracy w Miasteczku Handlowym Marywilska 44, odbudowując swoje firmy i utrzymując miejsca pracy. Ich determinacja, wzajemne wsparcie i wiara w przyszłość sprawiły, że społeczność MARYWILSKIEJ 44 przetrwała jeden z najtrudniejszych momentów w swojej historii.
Dziś, kiedy oczekujemy na rozpoczęcie budowy Nowego Centrum Handlowego MARYWILSKA 44, chcemy opowiedzieć właśnie o nich:
- ludziach, którzy od lat tworzą to miejsce.
- rodzinnych firmach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
- przedsiębiorcach, którzy codziennie podejmują ryzyko, inwestują, zatrudniają i rozwijają swoje biznesy.
- pracownikach, którzy od lat witają klientów z uśmiechem i budują zaufanie do swoich marek.
- dostawcach, producentach i partnerach biznesowych, którzy razem z najemcami tworzą gospodarczy ekosystem MARYWILSKIEJ 44.
Każda z tych historii jest inna. Łączy je jednak jedno – pasja do prowadzenia biznesu, odpowiedzialność za pracowników i przekonanie, że sukces buduje się latami, dzięki codziennej pracy i zaufaniu klientów.
Cykl „Ludzie z MARYWILSKIEJ 44”. W każdy czwartek będziemy przedstawiać sylwetkę jednego z przedsiębiorców, który od lat współtworzy historię tego wyjątkowego miejsca.
Będziemy opowiadać o ich sukcesach, wyzwaniach, rodzinnych tradycjach, pasji do handlu oraz planach związanych z Nowym Centrum Handlowym MARYWILSKA 44.
Zapytamy również, jak wyglądała ich droga do sukcesu, jak poradzili sobie po pożarze i czego oczekują od odbudowy centrum.
Bo MARYWILSKA 44 to nie tylko budynki.
To tysiące historii, marzeń i miejsc pracy.
To przedsiębiorcy, którzy każdego dnia tworzą wartość dla swoich klientów, zatrudniają pracowników i rozwijają polską przedsiębiorczość.