Są ludzie, dla których praca jest czymś więcej niż sposobem na zarabianie. Jest pasją, stylem życia i codziennym spotkaniem z drugim człowiekiem. Taką osobą jest Pan Krzysztof Ponichtera, który od ponad 40 lat związany jest z branżą obuwniczą.
Swoją handlową drogę rozpoczynał na legendarnym Stadionie Dziesięciolecia. Kiedy w 2010 roku przedsiębiorcy przenosili swoją działalność na MARYWILSKĄ 44, był wśród nich. Od szesnastu lat prowadzi tutaj sklep z obuwiem, który dla wielu klientek z całej Polski stał się obowiązkowym miejscem zakupów podczas wizyty w Warszawie.
– Buty to moja pasja i moje życie. Największą radość daje mi kontakt z klientkami. Lubię doradzić, pomóc wybrać odpowiedni model i zobaczyć ich uśmiech, gdy wychodzą zadowolone. To dla takich chwil pracuję od ponad czterdziestu lat.
Przez lata wokół jego sklepu powstała wyjątkowa społeczność wiernych klientek. Wiele z nich przyjeżdża z różnych stron Polski właśnie do Pana Krzysztofa, wiedząc, że zawsze mogą liczyć na profesjonalną poradę, uczciwość i życzliwość.
Pan Krzysztof jest również dumnym ojcem trzech synów – Kacpra, Leonka i Jasia. Najstarszy, Kacper, od czasu do czasu pomagał w sklepie, jednak swoją przyszłość wiąże z dziennikarstwem. Dwaj młodsi synowie również szukają własnej drogi i – jak z uśmiechem mówi ich tata – zapewne wybiorą zupełnie inne zawody.
– Nie wiem, czy któryś z moich synów będzie kiedyś sprzedawał buty. Każdy ma swoje marzenia i powinien je realizować. Ja odnalazłem siebie w handlu i nigdy tego nie żałowałem.
Po pożarze w maju 2024 roku świat Pana Krzysztofa zatrzymał się.
– To był najtrudniejszy dzień w moim życiu zawodowym. Przez chwilę nie wiedziałem, co będzie dalej. Człowiek przez kilkadziesiąt lat buduje swoją firmę i relacje z klientami, a potem w jednej chwili wszystko się zmienia.
Dzięki Miasteczku Handlowemu Marywilska 44 mógł wrócić do pracy i ponownie spotkać swoich klientów. To właśnie oni dali mu siłę, by nadal robić to, co kocha najbardziej.
Dziś z ogromną nadzieją patrzy na przyszłość.
Dziś z ogromną nadzieją patrzy na przyszłość.
– Czekam na dzień, w którym rozpoczniemy budowę nowego centrum. Wierzę, że Miasto Stołeczne Warszawa zakończy procedury administracyjne, wyda pozwolenie na budowę i podpisze ze Spółką nową umowę dzierżawy. Na to czekamy wszyscy – przedsiębiorcy, nasi pracownicy i klienci. Dla mnie MARYWILSKA 44 to znacznie więcej niż miejsce pracy. To miejsce, z którym związałem szesnaście lat swojego życia. Trudno wyobrazić mi sobie przyszłość bez MARYWILSKIEJ 44.
Historia Pana Krzysztofa to opowieść o człowieku, który przez ponad cztery dekady pozostał wierny swojej pasji. Pokazuje, że prawdziwy handel nie polega wyłącznie na sprzedaży, ale przede wszystkim na budowaniu relacji, zaufania i życzliwości. To właśnie tacy przedsiębiorcy od lat tworzą wyjątkową społeczność MARYWILSKIEJ 44 i są jej największą wartością.
SIŁĄ TEGO MIEJSCA ZAWSZE BYLI LUDZIE
Gdy mówimy o MARYWILSKIEJ 44, najczęściej myślimy o największym w Polsce centrum handlu hurtowo-detalicznego. O tysiącach metrów kwadratowych powierzchni handlowej, setkach sklepów i milionach klientów. Jednak prawdziwą wartość tego miejsca od zawsze tworzyli ludzie.
Za każdym sklepem kryje się historia. Historia przedsiębiorcy, który często od kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu lat buduje swoją firmę, zatrudnia pracowników, rozwija ofertę i każdego dnia walczy o swoich klientów. Dla wielu z nich MARYWILSKA 44 była miejscem, w którym zaczynali od jednego niewielkiego lokalu, a dziś prowadzą rozpoznawalne marki i dają zatrudnienie kolejnym pokoleniom pracowników.
Po pożarze w maju 2024 roku to właśnie oni pokazali, czym jest prawdziwa przedsiębiorczość. Pomimo ogromnych strat nie zrezygnowali. W krótkim czasie wrócili do pracy w Miasteczku Handlowym Marywilska 44, odbudowując swoje firmy i utrzymując miejsca pracy. Ich determinacja, wzajemne wsparcie i wiara w przyszłość sprawiły, że społeczność MARYWILSKIEJ 44 przetrwała jeden z najtrudniejszych momentów w swojej historii.
Dziś, kiedy oczekujemy na rozpoczęcie budowy Nowego Centrum Handlowego MARYWILSKA 44, chcemy opowiedzieć właśnie o nich:
- ludziach, którzy od lat tworzą to miejsce.
- rodzinnych firmach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
- przedsiębiorcach, którzy codziennie podejmują ryzyko, inwestują, zatrudniają i rozwijają swoje biznesy.
- pracownikach, którzy od lat witają klientów z uśmiechem i budują zaufanie do swoich marek.
- dostawcach, producentach i partnerach biznesowych, którzy razem z najemcami tworzą gospodarczy ekosystem MARYWILSKIEJ 44.
Każda z tych historii jest inna. Łączy je jednak jedno – pasja do prowadzenia biznesu, odpowiedzialność za pracowników i przekonanie, że sukces buduje się latami, dzięki codziennej pracy i zaufaniu klientów.
Cykl „Ludzie z MARYWILSKIEJ 44”. W każdy czwartek będziemy przedstawiać sylwetkę jednego z przedsiębiorców, który od lat współtworzy historię tego wyjątkowego miejsca.
Będziemy opowiadać o ich sukcesach, wyzwaniach, rodzinnych tradycjach, pasji do handlu oraz planach związanych z Nowym Centrum Handlowym MARYWILSKA 44.
Zapytamy również, jak wyglądała ich droga do sukcesu, jak poradzili sobie po pożarze i czego oczekują od odbudowy centrum.
Bo MARYWILSKA 44 to nie tylko budynki.
To tysiące historii, marzeń i miejsc pracy.
To przedsiębiorcy, którzy każdego dnia tworzą wartość dla swoich klientów, zatrudniają pracowników i rozwijają polską przedsiębiorczość.